Próbowałam kilka razy. Nie często, bo wiedziałam, że mogę Ci przeszkadzać. Że jesteś w pracy, pijesz, masz próbę. Następnego dnia byłam już nieco podirytowana. Wysłałam sms-a. Dziś już właściwie trochę się martwię. Może Ci telefon ukradli albo nie żyjesz?
Nie muszę nawet już dzwonić, bo gdy włączysz telefon to dostanę raport, ale dzwonię i tak. I Siedzę cały dzień przy laptopie i pół nocy.
Jestem szczęśliwa, jestem spokojna. Bądź wyzwolona. Wiem, że nie potrzebujesz mnie takiej, której coś nie pasuje, która jest nieszczęśliwa, która chce Cię zmieniać. Potrzebujesz wpatrzonej w Ciebie, wybaczającej i szczęśliwej zarazem. Bo wpatrzonej szczerze i wybaczającej nie dlatego, że ma dobre serce, lecz dlatego, że taka pierdoła nie zaburzy jej szczęścia.
Profesor Żelazny powiedział to co prawda odnośnie kobiet, ale... "Kobieta nie potrzebuje mężczyzny, który da jej szczęście, lecz takiego, który jest szczęśliwy".
czwartek, 14 lutego 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz